Stan podwyższony



Tak długo się trzymał bez kataru, kaszlu, itp. tak teraz nos zapchany i stan podgorączkowy.
Teraz sobie leży w łóżku i ogląda bajki.








W nocy wiercił się kręcił, chrapał, a rano ( od 6 czy coś koło tego) już wcale nie spał.
Dałam syrop i spadła temperatura. Zobaczymy co będzie dalej. Mam nadzieję że już będzie lepiej.

A ja... dostałam dziś z jabłka.

Nakarmiłam zwierzyniec. Wzięłam tyczkę by krowom trochę jabłek strząsnąć z drzewa.
Patrzę sobie w górę, jabłka lecą, a tu jedno na mnie i prosto pod same oko dostałam.

Bolało... i to cholernie... Ale śladu nie ma :)

A wczoraj kucharzyliśmy sobie z Adasiem.

Robiliśmy pizzę. Miała być jak zawsze. Młodemu kucharzowi zachciało się mini- pizzek.

Jak się rozkręciliśmy to samo małe zrobiliśmy. Adaś sam układał "konserwanty" czyli dodatki na wypiekach.
Sam wyrabiał ciasto też i wyszło pycha!!!

Pulchniutkie, delikatne i cudnie urosło.Ma dzieciak rękę do drożdżowych hi hi

A w między czasie zakręciliśmy ciasto dyniowe. Też wyszło pyszne :)

Przepis zaraz na Kreatywnym Oku będzie.

Dyskusja

3 opinii:

  1. zdrowka dla Adasia!
    Dobrze ze nie masz lima pod okiem, sasiadki by zaraz ulozyly historie:))heheh

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Smyki to już nie to samo co kiedyś... A szkoda... Skoro teraz jesteście tutaj, więc będę tu bywać. A jak już zajrzę to zawsze ślad zostawię. Póki co dużo, dużo zdrowia życzę Adasiowi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie... a było tam tak swojsko i przyjemnie..

      Usuń

Instagram