Co słychać? A to :)

Ostatnio w ogóle nie ma zwykłych postów. A zawsze coś tam się dzieje jednak. To zaczniemy od balu w przedszkolu.

PORAŻKA!!!!

W ogóle nie ubrał stroju! Zobaczył swoja koleżankę w stroju czarownicy i ryk na cała szkołę. Pół godziny lamentu, potem pól godziny na sali bez patrzenia i dopiero się uspokoił i zrobiliśmy pokaz magiczny.

Ale ani peleryny ani kapelusza nie założył...

No trudno, robota na marne. Chociaż z dyni dzieciaki miały ubaw.

Potem już było ok. Do domu wracać nie chciał.

Miał pierwsze zajęcia logopedyczne. Dostał ćwiczenia do domu. I już widać poprawę :)

Pani dwójkami brała, Adaś podobno ładnie ćwiczył nie wstydził się tylko się nudził...

No i pracujemy nad domkiem z kartonu.





Jeszcze został środek do zrobienia. 

Dyskusja

6 opinii:

  1. Anonimowy2/08/2013

    hej Ale z Adaia uparciuch a co mu nie pasowało w koleżance ? hmm domek rewelacyjny

    o i widzę moj aparat poniżej się reklamuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo on był czarodziejem...a zn nim nigdy nic nie wiadomo heh

      Usuń
  2. Domek rewelacja, mam nadzieję że pokażesz jak już będzie środek wykończony! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kiedyś zrobiłam domek dzieciom to długo nie pożył choć zabawa była przednia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Domek nabiera kolorów, jak widzę:)

    OdpowiedzUsuń

Instagram