Pierwszy występ
Dzień Nauczyciela dzieciaki miały wolne. Przedstawienie było przełożone na środę. Nie mogłam nie pojechać :) Adaś razem z koleżankami i kolegami występował i mówił wierszyk. Poryczałam się bo tak słodko wyglądali. Szok! Ja to mięczak jestem :D
I jak tu siedzieć i się nie wzruszyć :) Za prace plastyczne zarobił dwie 6 ;) Tylko na tej kartce co tworzył, ale zrobił cudnie. Co chwilę mam w domu nowe prace. :) A dużo więcej zostaje w szkole.
E. go całuje, ten się wkurza, ale zaczyna mówić NIE, w końcu. Bo pani ręce opadają już :)
A też tak słodko nie jest bo zaczyna być niegrzeczny w szkole i musiał stać z innym chłopcem, gdy reszta dzieci się bawiła. Potem już tak nie broił.
Do klasy leci sam, nawet do drzwi do klasy ich nie muszę iść. Rośnie chłopisko :)
Kilka dni przed występem dowiedziałam się że Adaś umie tak pięknie wierszyk!
I jak tu siedzieć i się nie wzruszyć :) Za prace plastyczne zarobił dwie 6 ;) Tylko na tej kartce co tworzył, ale zrobił cudnie. Co chwilę mam w domu nowe prace. :) A dużo więcej zostaje w szkole.
E. go całuje, ten się wkurza, ale zaczyna mówić NIE, w końcu. Bo pani ręce opadają już :)
A też tak słodko nie jest bo zaczyna być niegrzeczny w szkole i musiał stać z innym chłopcem, gdy reszta dzieci się bawiła. Potem już tak nie broił.
Do klasy leci sam, nawet do drzwi do klasy ich nie muszę iść. Rośnie chłopisko :)




0 opinii:
Prześlij komentarz