Listopadowe wieści

Listopad minął nam na 3 wizytach u dentystki. Pierwsza była najgorsza. Adasia bolał ząb nie można było dłużej czekać. Ratować nie było co i pani wyrwała na żywca. Zastrzyku nie chciał. W sumie i lepiej,. Nie wiadomo jakby na niego zareagował. Poszło szybko z wyrwaniem ale płakał strasznie :( No ale co się dziwić. Miał okropny uraz do dentystki i do mnie też, bo zabrałam go by pani zrobiła mu krzywdę.
Pół dnia się do mnie nie odzywał.



21 listopada znów impregnacja. Popłakiwał ale było dużo lepiej. 28 list. posadziłam go na fotelu i sam siedział, dał posmarować i poczyścić. Trochę zabolało, bo o dziąsło przyhaczyła. W czwartek kolejna impregnacja. W nagrodę mógł wybrać sobie tyle naklejek ile chciał :) Uradowany!

W międzyczasie był Dzień Misia Pluszowego, zabrał swojego ulubionego :) Trochę lżej mu było wtedy.

No i przykra sprawa. Adaś przez jakiś czas przynosił sobie jakieś maleńkie zabawki ze szkoły. Bardzo dużo rozmów, płaczu, wstydu jego, mojego... Ale sprawa zażegnana. Szybko i sprawnie.

Okazało się że te zachowanie było związane z odrzuceniem przez kolegów. Chłopców jest trójka - jeden najstarszy - dominator, drugi ( "przyjaciel" Adasia")- uległy, Adaś - bardzo nieśmiały.

No i Adasia odrzucali. On potem też nie chciał się z nimi bawić. Odrzucali go to on też się odsunął.
Adaś nic nie powie, nie zapyta się czy się z nim pobawią, czy nie pójdzie do innych dzieci. Pani musi go pchnąć do nich, to pójdzie.

Dominator przynosi karty Piotrusia i grają. Adaś też wziął swoje ale nie grali jak powinni, więc Adaś znów smutny i zniechęcony. Nie fajna sytuacja.

Trzeba coś mieć żeby zaimponować i żeby się z nim bawili. Cholerny wyścig szczurów.
To zerówka a co będzie dalej?

Weźmie klocki czy inne zabawki i bawi się sam. Prace plastyczne robi najszybciej i czeka.
Coś nie halo z obiadami. Płakał dziś że obiadów w szkole nie chce, bo czasem są nie dobre. Do tej pory nie było problemu. Więc co teraz że płacze? Nie mam pojęcia...

Także listopad był dla nas niespecjalny.    

Mam nadzieję że grudzień będzie lepszy. Duuuużo lepszy!          


Dyskusja

2 opinii:

  1. O Jezu, ale się zasmuciłam, zawsze u was tak twórczo i radośni a tutaj takie wieści :( Oby ząbki było zdrowe, bardziej martwi mnie to odrzucenie, on to na pewno przeżywa, wiem jak moja córka, która chce rządzić, a nie zawsze jej dają i odrzucają (no ale musi się nauczyć współpracy). Oby jakoś się ułożyło, może polubi innych kolegów... Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chłopców jest tylko 3 w zerówce i same baby. ale coś się ruszyło i jego przyjaciel zaczął się z nim bawić wczoraj. :) dziś od rana juz razem bo Adaś wziął Angry Birds

      Usuń

Instagram