Figlowisko - sala zabaw

W piątek był zaplanowany wyjazd do sali zabaw, w ostatniej chwili został odwołany a my nic nie wiedzieliśmy. Pani z przedszkola miała jedną cyfrę złą w numerze do mnie. Adaś popłakiwał bo czekał z utęsknieniem... Powiedziałam że sami pojedziemy i musiałam słowa dotrzymać.

Także dziś pojechaliśmy i 2 godziny mineły jak zbicza. Adaś najpierw popłakiwał bo hałas i dzieci masa a potem wyjść nie chciał :)  A było mniej więcej tak...








Za wstęp pani nam policzyła mniej, Adaś załapał się na cukierki urodzinowe jakiegoś chłopca, dostał lizaka i balona blue :)

Wracaliśmy to zasnął. 

Musowo musiałam spodnie mu kupić nowe bo wylał na siebie sok... Za to ma ładne spodenki nowe :))

A mnie zab boli i spuchnieta jestem o...




Dyskusja

3 opinii:

  1. Ale fajna zabawa:) A bólu zęba bardzo współczuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze że zabawa się udała :)
    a ból zęba...aj do dentysty Ilona!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie cudne to zdjęcie główne :) buzi buzi :) zabawa super, a mama do dentysty marsz ;)

    OdpowiedzUsuń

Instagram