Trauma...

Dziś kolęda była plus obiad dla księdza. Adaś się popisał, przywitał się i poszedł sobie o! Wstyd jak nie wiem... Potem przedszkole. Jeszcze gorzej!!

Na drodze Nas zarzucało... Pod górkę podjechaliśmy i już ostatnie metry i klops!! Dupsko auta rzuca i ustałam w poprzek drogi. Tata przyszedł i udało się.

W przedszkolu przebrał się, patrzy po kurtkach.... Mina zrzędzie... Bo jest chłopiec X.




Wchodzimy do sali, chłopczyk podszedł powiedzieć mi "papa" i Adaś w nogi!! Ryk na pół szkoły i tak z pół godziny. Cierpliwość mi padła. Potem wzięłam go sposobem.

Wszedł ze mną, potem zajęłam sobie sama grać w domino. Układałam specjalnie źle kolory więc przyszedł poprawić. Potem p. E. zaczęła z nim kończyć laurki dla babć i dziadków.

Wyszłam bez płaczu i jego krzyków.Za godzinkę po niego jadę. Mam nadzieję że jest OK...

A co do chłopca X. Pisałam już kiedyś o nim. W przedszkolu poszarpuje dzieci, a że z mojego wrażliwiec że głowa mała! Kiedyś parę razy go poszarpał i się go boi.  Nie mam pomysłu co zrobić żeby się no nie bał tak.

Powiedziałam mu, że jak go uderzy ma mu oddać. Ale tylko wtedy. Nie pomaga.
Wiem że mało pedagogiczne ale mało mnie to obchodzi.

Na koniec kilka zdjęć z dzisiejszego dnia gdy było wesoło.








Ten kiciuś to jest kicia Dasiowa. Wytresowany gad mały he he
Zrobi mu domek z wiaderka i stojaczka a kotek tam wchodzi  sam:)
Biega za nim, bawi się z nim. Fajnie się na nich patrzy he he


Dyskusja

3 opinii:

  1. No faktycznie mało pedagogicznie heh:) Ja bym porozmawiała z jego rodzicami, jedno dziecko nie może terroryzować całej grupy.

    OdpowiedzUsuń
  2. my jeszcze czekamy na księdza, a przedszkole już od września...boję się jak cholera :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kotek u sąsiadki też był bardzo mądry;p

    OdpowiedzUsuń

Instagram