Nie zdążyła napisać jak wyglądał koniec roku u nas. A było iście kreatywnie!!
Spokojnie tylko! To kreda niebieska nie siniaki :)
Część zdjęć sylwestrowa. Umie tańczyć nawet gangstastyle czy jako to się tam pisze :)
Spędzaliśmy tę noc u babci, szkody oczywiście się pojawiły ( dziura w firankach od zimnego ognia i dziurka w podłodze również. Obalał mnie, wuja i dziadka likierem) itp :) Adaś pasł o 2 w nocy, my o 4.
Dziś w przedszkolu. Pojechaliśmy, wymiana książek w bibliotece, i okazało się że jest sam. Po 40 minutach pojechałam do domu. Miał dojść jeszcze jeden chłopiec dojść, to we dwójkę chociaż będą.
I za godzinkę już muszę jechać po niego.
Póki co pije półlitrową herbatkę z cytryną i zajadam karpatkę. Od dłuższego czasu mogę spokojnie obejrzeć film w tv jaki luksus :))

Fajnie, że wykorzystujecie czas w 100 % ;)
OdpowiedzUsuńŚwietnie się bawicie:D
OdpowiedzUsuńale zabawa fajna:) a ja w sylwka o mało wyrka sobie nie spaliłam taka ja byłam pomysłowa nie Anka tylko ja heh:):)
OdpowiedzUsuńtrzymajcie sie cieplutko milego wieczorka:)
Dziur w firance i podłodze nie zazdroszczę, ale wspomnień jak najbardziej!
OdpowiedzUsuń