Po Kiermaszu

W niedzielę kiermasz dla przedszkolaków był. Myślałam że to inaczej będzie wyglądało...
Miało być wszystkiego tak mnóstwo! Jakoś to tak mało wyeksponowane...

Były stroiki, bombki karczochy i z cienkiej wstążki, choinki karczochy, moje koszyki, obrazki, aniołki z gipsu i bombki osikowe.

Część została. Moje koszyki poszły tylko 2, obrazek żaden.
Głównie aniołki poszły. Tak czy siak trochę się uzbierało :)

W czwartek dzieci jadą do Baju, na Mikołajki mają coś tam dostać też.

Nasza paczka na Mikołajki ma być jutro, więc jakoś muszę młodego przechytrzyć :)

A co do przeziębienia... Kataru prawie brak, kaszel jest chociaż mniejszy.

Do przedszkola i tak nie będzie chodzić bo wypadek ich pani miała i nic nie wiadomo.
Potem dorzucę zdjęcie z kiermaszu.

Dyskusja

5 opinii:

  1. Dobrze, że chociaż coś kupili:)

    OdpowiedzUsuń
  2. uuu a co z Panią? mam nadzieję, że wszystko w porządku...

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy12/04/2012

    dobrze że choć trochę co poszło na kiermaszu ale i wiesz że za rok aniolków narobić więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieje ze z pania nic powaznie:) a wiesz u nas tez kiermasz byl ostatnio....ale jakos wogole go nie widzialam wlasnie zeby byl;/

    OdpowiedzUsuń

Instagram