1 listopada czyli Wszystkich świętych. Adaś z racji przeziębienia został w domu, a mama na rano do kościoła. Tata na południe, a młody znów ze mną został. Odwiedziliśmy pozostałe groby później. Wieczorem chwila na cmentarz, a tam koty cmentarne :D I w domu siedzi do wtorku. Po kilku różnych syropach, zaczyna być poprawa! Uff :)
2 czytamy o duchach?
3 serce dla mamy
4 palmy do wyklejenia
5 jeż owocowo-warzywny
6 brak :(
7
8

same ciekawości u Was po fotkach widzę :)
OdpowiedzUsuń